wysoki kontrast A A A
  • Barbarzynskie tsunami

    Barbarzynskie tsunami

    Barbarzyńskie tsunami

    Zamek Lubelski, 24 marca - 27 maja 2018

  • Niepodległa

    Niepodległa

    Czas na Niepodległą

    Zamek Lubelski, 21 kwietnia - 8 lipca 2018

  • Niepodległa - towarzyszące

    Niepodległa - towarzyszące

    Czas na Niepodległą

    Oprowadzania kuratorskie po wystawie w każdą sobotę i niedzielę o godz. 10.00 i 12.00

  • Mysłowski

    Mysłowski

    Tadeusz Mysłowski. Studio / Pracownia

    Zamek Lubelski, 21 maja - 29 lipca 2018

Ślady bytności. Malarstwo Magdaleny Spasowicz

Wersja do druku Poleć znajomemu

Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza

Lublin jest moim miejscem urodzenia i dlatego też przywiązuję wielką wagę do wystawy moich prac właśnie w tym mieście. Mieszkałam i pracuję w Warszawie, ale często myślami wracam do wspomnień. Na cmentarzu przy ulicy Lipowej są groby mojego dziadka i babci. Tu spędzałam w dzieciństwie coroczne wakacje – w Lublinie i pobliskich Łysołajach.

Moi rodzice ukończyli w Lublinie szkoły, a mój ojciec Tomasz Spasowicz po studiach zagranicznych i po stażu w Stanach Zjednoczonych pracował nad wynalazkiem insuliny. W gmachu Trybunału Lubelskiego rozpoczął pierwszą pracę badawczą nad polską insuliną, której był współtwórcą. Moja ciotka, Maria Hartwigowa z domu Spasowicz, była fotografem. Pracowała w zakładzie „Sztuka” przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Od dzieciństwa podziwiałam Jej piękne, wrażliwe zdjęcia portretowe.  Jej mężem był Ludwik Hartwig, ojciec Edwarda i Julii.

W 1954 roku – po ukończeniu studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie otrzymałam zamówienie na samodzielny projekt dekoracji kamieniczki przy Bramie Grodzkiej oraz portretu Józefa Ignacego Kraszewskiego w technice sgraffitowej. Było to dla mnie wielkie wyróżnienie. Przy odnawianiu lubelskiego Starego Miasta przed uroczystymi obchodami 10-lecia PKWN pracowali wówczas wybitni malarze i rzeźbiarze, m. in. Jan Cybis, Janusz Strzałecki, Jacek Puget.
Moimi mistrzami byli: Jan Cybis (u którego studiowałam w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych), a także Tadeusz Kulisiewicz oraz Aleksander Winnicki. Wprowadzili mnie w świat sztuki, kształtowali mój smak artystyczny i miłość do malarstwa. Im zawdzięczam to, że dotąd maluję. Chciałabym pozostawić w Lublinie chociaż ślad mojej bytności. Wystawa moich prac w 90-lecie moich urodzin  to dla mnie ważna podróż sentymentalna do korzeni.

Magdalena Spasowicz