wysoki kontrast A A A
  • nieszawa kolonia

    nieszawa kolonia

    Nieszawa Kolonia

    Monografia osady z okresu rzymskiego

  • Złotnictwo

    Złotnictwo

    Złotnictwo lubelskie

    11 marca - 7 maja 2017

  • Przeżywaj

    Przeżywaj

    Przeżywaj historię!

    Tygodnie otwarte na Zamku Lubelskim i w oddziałach Muzeum Lubelskiego

  • Mysłowski

    Mysłowski

    Tadeusz Mysłowski. Kolekcja grafiki

    18 marca - 3 maja 2017

Jerzy Durakiewicz. Fotografia

Wersja do druku Poleć znajomemu

Dworek Wincentego Pola, 4 lutego - 2 maja 2017.

11 marca minie pierwsza rocznica śmierci Jerzego Durakiewicza – artysty malarza, plakacisty, grafika, edytora, projektanta wnętrz. Urodził się w Lublinie, był absolwentem tutejszego Liceum Sztuk Plastycznych. W roku 1959 ukończył studia na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Był członkiem powstałej w Lublinie w 1957 roku Grupy Zamek. W jego dorobku jest blisko 70 obrazów olejnych, drugie tyle wydanych drukiem plakatów, około 700 opracowanych graficznie książek, ponad 100 projektów przestrzeni oraz udział w przeszło 50 wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i za granicą.

Wśród wielu uprawianych dziedzin sztuki bliska Jerzemu Durakiewiczowi była również fotografia. Na wystawie zaprezentowane zostanie blisko 250 zdjęć, które sam artysta zdążył wybrać, m.in. cykle: „Rzeka”, „Drzewa”, „Kazimierz”, „Lublin”. Zostaną one zaprezentowane we wnętrzach zaprojektowanych przez Durakiewicza w dolnej kondygnacji Dworku Wincentego Pola.

Za pośrednictwem tych fotografii twórca odkrywał świat, wyrażając siebie. Czujemy w nich uważność i afirmację, z jakimi traktował naturę, analizując i kontemplując choćby nadwiślański pejzaż – jego pasma i plamy barwne odsłaniające się świtem zza kurtyny mgieł czy też głębię kolejnych planów w porze zachodzącego słońca. Odnosimy wrażenie, jakby je ustawiał, porządkował, tworząc z nich nowe, własne obrazy. Chętnie wracał do ulubionych miejsc i motywów o różnych porach dnia i roku, wciąż poszukując dla nich lepszej, bardziej adekwatnej formy. Cieszył się nimi, podziwiał je, smakował, utrwalał chwile szczególnego nastroju i światła. Porusza impresyjność tych przedstawień. Można w nich odnaleźć spokój i ciszę, jest miejsce na niedopowiedzenie, poezję, Tajemnicę... Wyczuwamy twórcze skupienie autora, jego skromność, powściągliwość, ale i pogodę ducha. Ujmuje niebanalna kompozycja, subtelna kolorystyka, wysmakowana skala walorowa, czasem niemal dotykalna, uwypuklona światłocieniem faktura. Warto też zauważyć, że mając już do dyspozycji dobrodziejstwa technologii cyfrowej, twórca pozostał do końca wierny fotografii tradycyjnej, wykonując zdjęcia na negatywach barwnych.

Wiele z nich powstało w okolicach Nasiłowa nad Wisłą, vis-à-vis Kazimierza Dolnego, gdzie przed laty artysta wzniósł zaprojektowany przez siebie dom, w którym spędzał z rodziną letnie miesiące. Widok z okna – ten sam, a co chwilę inny – na który, wraz z żoną Krystyną, całymi latami mogli patrzeć bez znużenia. Inne z kolei fotografie to owoce wędrówek z aparatem śladami przodków albo szlakami zabytków architektury, które również odbywali we dwoje.

Osobny zbiór tworzą „Grafiki” – wycinek obrazu własnego autorstwa, zmięty i oświetlony na kolorowo światłem papier, makrofotografia liścia, fragmentu broszki. Wykorzystywał je między innymi jako tła do projektowanych przez siebie okładek książek.

Projekty edytorskie zawiodły go znad Wisły nad Sekwanę, do Paryża, który także stał się obiektem jego zdjęć, lecz jakże odmiennych – inna rzeczywistość, inaczej przedstawiona. Wyczulone na plastyczność świata oko łowiło i zamykało w kadry godne zarejestrowania obrazy – szybko, szkicowo, lecz oryginalnie potraktowane spostrzeżenia: sceny uliczne, przechodnie na tle architektury, przyciągające wzrok detale. Cykl ten, stanowiąc swego rodzaju kontrapunkt wobec pozostałych, dopełnia panoramę twórczości fotograficznej Jerzego Durakiewicza.

Wystawa objęta honorowym patronatem: